niedziela, 29 marca 2026

Dzieje się

 Ostatnio trochę zaniedbałam pisanie mojego bloga ale jestem trochę usprawiedliwiona bo jestem po prostu bardzo zajęta. 

Od dwóch tygodni pracuję już w Pałacu. Muzeum będzie czynne dopiero od poniedziałku 30go marca, ale jako że w tym roku będę drugą asystentką szefowej, to od dwóch tygodni uczę się i szykujemy wszystko na otwarcie. Tak więc jutro ważny dzień dla mnie, jestem podekscytowana i mam pewne obawy: jak to będzie, czy sobie poradzę itp, ale jestem dobrej myśli. Nudy na pewno nie będzie przez następne sześć miesięcy i będzie to krok naprzód w mojej zawodowej karierze w Monako. 

Praca w tym roku będzie trochę utrudniona bo będziemy pracować koło poważnej budowy ( część pałacu została zburzona i obecnie trwa drążenie skalnego podłoża, które powoduje dużo hałasu i wibracje). Nasze wcześniejsze miejsce pracy z zapleczem dla hostess nie istnieje, a w zamian otrzymałyśmy kilka pomieszczeń w kontenerach, które widuje się na budowach. Brzmi to niedobrze, wygląda trochę dziwnie no ale trudno, trzeba to zaakceptować. Mam nadzieję, że hałas wkrótce się skończy i prędko przyzwyczaimy się do nowych warunków. 

Tak poza pracą to wszystko u nas w porządku, zdrowie dopisuje, pogoda w końcu słoneczna no i od dzisiaj będzie dłużej jasno. No a zaraz Wielkanoc! Farbki do jaj kupione ale rzeżuchy nie znalazłam nigdzie niestety. Ja będę pracować w święta niestety, w turystyce Wielkanoc oznacza wzmożony ruch, tak to już jest. 


Przyjemny spacer w Bordigherze we Włoszech, trzeba naładować baterie przed intensywnym tygodniem.



Poniżej piękne kwiaty przygotowane na wizytę papieża w Pałacu 

 
Świeżo odrestaurowane freski w jednej z sal pałacowych 




piątek, 27 lutego 2026

Magiczne gogle

 Ponownie udało nam się spędzić bardzo udany tydzień na nartach w Dolomitach. Ten sam hotel co zwykle, te same ulubione trasy, codziennie basen i sauna, po prostu raj. Pogoda dopisała, śniegu pod dostatkiem i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się wrócić tu po kilkuletniej przerwie. 

Z duma odkryłam, że zrobiłam postęp w jeździe na nartach. Może to dzięki nowym goglom, w których widać świat w lekko różowych barwach… zakładam je na oczy a wszystko momentalnie pięknieje, choć i tak wszystkie tutejsze krajobrazy są najwyższej urody. 

Jutro już wracamy do domu, ręce i nogi całe, twarze opalone, ogromne ilości tlenu w całym ciele i można dzielnie stawić czoła rzeczywistości…

















Cdn…

poniedziałek, 2 lutego 2026

Przyszedł luty…

 Skończył się najdłuższy miesiąc w roku, zaczął się ten najkrótszy ! Chyba nie tylko mi się zawsze wydaje, że styczeń wlecze się bez końca…  Teraz już pójdzie to lepiej : zauważalnie dłuższe dni, słońce trochę wyżej gdy nie chowa się za chmurami. Choć ostatnio często tak się dzieje niestety i mielismy dużo deszczu w ostatnich tygodniach.

Ja od 10 dni pracuję w banku, za kilka tygodni wybieramy się na narty do naszej ulubionej Moeny, gdzie byliśmy ostatnio trzy lata temu. Na szczęście moja sytuacja zawodowa się trochę zmieniła i mogę sobie pozwolić na to by odrzucić pewne propozycje, gdy chcę pojechać na małe wakacje.

Niedawno byłam też przez kilka dni w Trojmieście więc przypomniałyśmy sobie z Lidką jak wygląda prawdziwa zima. Gdańsk prezentuje się pięknie w zimowej odsłonie i gdy człowiek jest ciepło ubrany, to spacer w taki chłodny dzień może być bardzo przyjemny. 



Obowiązkowa szarlotka z lodami i bitą śmietaną i do tego herbata z miodem i korzennymi przyprawami, w tej samej kawiarni od lat. Smakuje to najlepiej w taki mroźny dzień choć porcja jak dla olbrzyma…






Trochę przyciemnilam sobie włosy , żeby się przekonać czy jednak wolę jasne pasemka czy nie, to kolor zmywalny więc za kilka tygodni znowu będę trochę blond.


Miłego dnia życzę wszystkim i do następnego razu !!!