poniedziałek, 2 lutego 2026

Przyszedł luty…

 Skończył się najdłuższy miesiąc w roku, zaczął się ten najkrótszy ! Chyba nie tylko mi się zawsze wydaje, że styczeń wlecze się bez końca…  Teraz już pójdzie to lepiej : zauważalnie dłuższe dni, słońce trochę wyżej gdy nie chowa się za chmurami. Choć ostatnio często tak się dzieje niestety i mielismy dużo deszczu w ostatnich tygodniach.

Ja od 10 dni pracuję w banku, za kilka tygodni wybieramy się na narty do naszej ulubionej Moeny, gdzie byliśmy ostatnio trzy lata temu. Na szczęście moja sytuacja zawodowa się trochę zmieniła i mogę sobie pozwolić na to by odrzucić pewne propozycje, gdy chcę pojechać na małe wakacje.

Niedawno byłam też przez kilka dni w Trojmieście więc przypomniałyśmy sobie z Lidką jak wygląda prawdziwa zima. Gdańsk prezentuje się pięknie w zimowej odsłonie i gdy człowiek jest ciepło ubrany, to spacer w taki chłodny dzień może być bardzo przyjemny. 



Obowiązkowa szarlotka z lodami i bitą śmietaną i do tego herbata z miodem i korzennymi przyprawami, w tej samej kawiarni od lat. Smakuje to najlepiej w taki mroźny dzień choć porcja jak dla olbrzyma…






Trochę przyciemnilam sobie włosy , żeby się przekonać czy jednak wolę jasne pasemka czy nie, to kolor zmywalny więc za kilka tygodni znowu będę trochę blond.


Miłego dnia życzę wszystkim i do następnego razu !!!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz