środa, 6 maja 2026

Dziewiąta rano

 Dzień dobry z Monako! Właśnie siedzę przy Pałacu książęcym, jest dziewiąta rano w środę. Majowy poranek zaczął się mokro i chłodno, na szczęście później ma być ciepło i słonecznie. Za chwilę zaczynam pracę. Najpierw wchodzę do Pałacu i idę do pralni po kosz na pranie w którym wieczorem zanosimy do prania sukienki hostess. Potem idę przez dziedziniec do części gdzie mieści się muzeum, otwieram drzwi, biorę klucze i wchodzę na górę żeby sprawdzić czy wszystko jest otwarte jak trzeba w salach muzealnych, włączam 3 telewizory, na których przez cały dzień można obejrzeć krótkie filmy o Pałacu. W weekendy również często zapalam światła, to zależy czy serwis sprzątający już to zrobił czy nie. Bardzo lubię to uczucie, gdy wchodzę tam na górę, cisza i spokój które tam panują nastrajają mnie dobrze na cały dzień, który często nie jest zbyt spokojny. Potem czekam na karabinierów, którzy otworzą wejście do muzeum z zewnątrz i wtedy zaczynam przygotowywać recepcję: włączami i wyłączam różne urządzenia i zaczynam programować audioprzewodniki. Wtedy przychodzą dziewczyny, które pracują jako hostessy, przebierają się i kontynuują to co zaczęłam. No i punkt 10 otwieramy, gdy wybije dzwon. Zwykle już ktoś czeka przed wejściem, żeby zacząć zwiedzanie. I tak zaczyna się kolejny dzień…